u-filipinki blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2005

Późno już, a ja siedzę jeszcze w pracy.
I prędko stąd nie wyjdę, bo nie uporałam się jeszcze z wszystkimi zadaniami.
Muszę je wykonać.

A jutro rozpoczynam pracę w telewizji.
Na 99% – bo na 100% to nigdy nie wiadomo – tak mi powiedział pewien członek zarządu tefauenu:-)

HEY – ‚Niekoniecznie o mężczyźnie’

(…)Na zawołanko z jego ust
Kłamstewka parami
Biegną w świat

Nie lubię go
Nie lubię na na na na na
Nie lubię go
Nie lubię na na na na na

(…)Dlatego by nie widzieć go
Wczoraj wykłułam
Oczy swe

Nie lubię go
Nie lubię na na na na na
Nie lubię go
Nie lubię na na na na na

Gdyby zaprosił mnie na lancz (choć wiem, że tego nie zrobi), to bym się bez wahania zgodziła (choć wiem, że nie powinnam).
Bardzo mi kogoś przypomina (wiem, kogo).
I gdy się spotykamy, to jakoś tak się dziwnie denerwuję (nie są to nerwy złości, czy agresji).
A widzę go prawie codziennie, przypadkiem, bądź celowo (prowokuję trochę te spotkania).
Tylu przystojniaków w tym wysokim biurowcu, a ja reaguję właśnie na tego jednego, który poza uśmiechem i powitaniem więcej dla mnie nie ma.

Chyba dałam kosza koledze z KFC. Spotkaliśmy się może ze cztery razy, dzwonił prosząc o kolejne spotkania, ale ja na nie mam totalnie ochoty. Wiem, że on oczekuje ode mnie czegoś, czego ja mu nie mogę zaofiarować. Czemu nie mogę? BO NIE!

Chyba się skończyłam.

Znowu nadszedł czas takich myśli, że gdybym miała je tu zapisywać, wciąż byłoby o tym samym. Zatem ciszą robię mu duży prezent.

Najbardziej w Benedykcie XVI wzrusza mnie to, że potrafi mówić po polsku i że często wykorzystuje tą umiejętność. To piękne!

Temperament

Brak komentarzy

Czy ja mam temperament? Bo nie wiem.
I jeśli tak, to jaki?

Ja naprawdę jestem z innej bajki.
Nie wiem jak to się stało, że się zgubiłam.
A może wiem?
W każdym razie wciąż szukam drogowskazów, żeby ją odnaleźć.
I mam resztki nadziei, że tak się kiedyś stanie.

DDA

Brak komentarzy

Dorosłe Dzieci Alkoholików
„Wielu z nas odkryło, że mamy dużo wspólnych cech wskutek wzrastania w domu alkoholika.
Zaczęliśmy odczuwać izolację, trudności w kontaktach z ludźmi, w szczególności z autorytetami. By chronić siebie, dbaliśmy o to by zadowolić innych, nawet kosztem zatracenia naszej własnej tożsamości. A mimo to każdą krytykę traktujemy jako zagrożenie.
Żyliśmy jak ofiary. Wykształcając nadmierne poczucie odpowiedzialności, woleliśmy zajmować się raczej innymi niż sobą. Czuliśmy się w jakimś sensie winni, gdy broniliśmy swoich praw, zamiast ustępować. Zaczęliśmy raczej reagować niż działać, pozwalając innym na przejawianie inicjatywy.
Wykształciliśmy osobowość zależną, przerażoną możliwością, że może zostać opuszczona. Gotowi byliśmy zrobić niemal wszystko, żeby utrzymać jakiś związek, byle tylko nie narazić się na emocjonalne odrzucenie. A mimo to stale wybieraliśmy związki niepewne, ponieważ odzwierciedlały one nasz dziecięcy związek z rodzicem – alkoholikiem.
Nauczyliśmy się wypierać nasze uczucia jako dzieci i nie okazywać ich jako dorośli. W wyniku tego warunkowania nie odróżniamy miłości od litości, dążąc do kochania tych którym możemy pomóc. Nastawieni na obronę, uzależniliśmy się od stałego napięcia we wszystkich naszych sprawach,
przedkładając nieustające porażki nad korzystne związki.
To jest opis, nie oskarżenie…”

PTSD (Posttraumatic Stress Disorder=Zespół stresu pourazowego) – Kryteria rozpoznawania:
• Obecność w doświadczeniu jednostki zdarzenia nie mieszczącego się w obszarze normalnych ludzkich doświadczeń.
• Przeżywanie od nowa tego urazu w snach, wspomnieniach, zadumie, uczuciach, wyobrażeniach i zachowaniu. Wraz ze wspomnieniami mogą pojawiać się halucynacje i iluzje.
• Niewrażliwość na otoczenie i celowe unikaniem bodźców związanych konkretnie lub symbolicznie z urazem. Może temu towarzyszyć zmniejszenie aktywności życiowej, odrętwienie emocjonalne, poczucie wyobcowania, skłonność do izolacji.
• Doświadczanie objawów lęku i zwiększonego pobudzenia: przewrażliwienie, trudności z koncentracją, pogorszenie pamięci, drażliwość i wybuchy złości, trudności z zasypianiem i snem.
• Zespół może wystąpić natychmiast po urazie, częściej ma jednak charakter odroczony.

Dorosłe Dzieci Alkoholików:
muszą domyślać się, jakie zachowanie jest normalne;
mają trudności z przeprowadzeniem swoich zamiarów od początku do końca;
kłamią, gdy równie łatwo byłoby powiedzieć prawdę;
oceniają siebie bezlitośnie;
trudno im się bawić i przeżywać radość;
traktują siebie bardzo serio;
trudno im nawiązywać bliskie kontakty;
przesadnie reagują na zmiany, nad którymi nie mają kontroli;
ustawicznie poszukują uznania i potwierdzenia;
myślą, że różnią się od innych;
są albo nadmiernie odpowiedzialne, albo nadmiernie nieodpowiedzialne;
są lojalne do ostateczności, nawet w obliczu dowodów, że druga strona nie zasługuje na lojalność;
są impulsywne. Mają tendencję do poddawania się biegowi zdarzeń, zamiast rozważyć alternatywne rozwiązania czy możliwe konsekwencje. Ta impulsywność wiedzie do zagubienia, niechęci do siebie i utraty kontroli nad otoczeniem. Ponadto zużywają nadmierna ilość energii na „uprzątanie” tego bałaganu.

DDA
„Działalność tych grup opiera się na kilku podstawowych założeniach. Pierwsze z nich głosi, że rozwijająca się w dzieciństwie autopercepcja* nie może ulec zmianie bez interwencji z zewnątrz. Z tego wynika, że jeśli jest ona zaburzona, co prowadzi do powstania problemów w pózniejszym życiu, to próba jej zmiany nie powiedzie się bez zewnętrznej pomocy.
Inne założenie przyjmuje, iż pijący rodzice czasami nie są w stanie wypełniać swych zadań ze względu na chorobę. Z kolei rodzic niepijacy, ojciec czy matka, z oczywistych względów jest tak bardzo zaabsorbowany problemami powstałymi na skutek alkoholizmu współmałżonka, że także nie jest w stanie odegrać należycie rodzicielskiej roli. Dzieci z takich rodzin skazane są na szereg trudności, począwszy od tych wywołanych brakiem jedności wśród rodziców, a skończywszy na całkowitym uzależnieniu psychicznym i fizycznym. Jeśli wynikające z tego zaburzenia rozwojowe nie zostaną we właściwy sposób potraktowane, dzieci w dorosłym życiu natkną się na szereg problemów wynikających z ich zachowań.
Przyznanie się do przeżywania problemów jest niezbędnym warunkiem dla poszukiwania kontaktu z tego typu grupami i często okazuje się decydującym krokiem w kierunku przyswojenia sobie zdrowszych wzorców zachowań przystosowawczych. Dla Dorosłych dzieci alkoholików charakterystyczne jest krycie się ze swym bólem i urazami, ponieważ mają nadmiernie rozwinięte poczucie lojalności wobec rodziny dotkniętej problemem alkoholowym.
Celem uczestniczenia w DDA jest poprawienie stanu zdrowia psychicznego i rozstanie się z towarzyszącym napięciem i lękiem, Które wywołuje powracanie do przeżytego niegdyś bólu, żalu i gniewu. Może w tym pomóc zaakceptowanie myśli, że alkoholik żyjący w naszej rodzinie nigdy nie podejmował dobrowolnej decyzji o zachorowaniu i idących za tym latach zaprzeczeń i zmagań z chorobą. Tak jak nasz niepijący rodzic nie decydował się na poświęcenie naszego szczęśliwego dzieciństwa, by móc zająć się swym pijącym wspólmałżonkiem.”

Niezwykle chujowo się czuję.

Jestem, ale trochę jakby mnie nie było.


  • RSS