Jutro rano lecę do najmłodszego Stanu Ameryki.
Spędzimy tydzień w Ka’anapali, niedaleko Lahainy, na wyspie Maiu.

18 września ubiegłego roku napisałam na blogu, że chciałabym już iść na emeryturę.
I tak się stało:-)
Chwilkę mojej emerytury spędzę tańcząc Hula, z Lei na szyi, pijąc Mai Tai.
Wulkany, kręte drogi, najpiękniejsze plaże świata.
Bosko!