Popijam Tall Vanilla Latte w Starbucks Coffee spoglądając na sąsiedni stolik. Siedzi przy nim młoda kobieta, pracuje na laptopie. W uszach ma słuchawki łączące ją z telefonem komórkowym.
Telefon dzwoni.
Kobieta rozmawia.
Nagle szuka w torebce długopisu.
Rozgląda się za kawałkiem kartki, decyduje się na papierową serwetkę.
Zapisuje dyktowany jej numer telefonu, powtarza go rozmówcy, sprawdzając czy dobrze zanotowała.

Zabawne, jak głęboko zakorzenione nawyki nami rządzą.
Siedzimy przed naszymi komputerami, wyposażonymi w rozmaite edytory tekstu, a gdy nagle musimy coś zapisać, to krzyczymy ile sił: „gdzie się podziały wszystkie długopisy?!?!, potrzebuję coś do pisania!!!, szybko – kawałek kartki!”

Czy przeżyliście kiedyś podobną sytuację?
Ja chyba tak:-)